blog

Uratowaliśmy mu życie – historia Roberta 1

Trzy miesiące temu do programu przyjęliśmy rodzinę Davida. Wspaniali, ale bardzo ubodzy ludzie. Na pierwszym spotkaniu poznałam ich najmłodszego synka – Roberta Alinda. Chłopczyk miał wtedy 8 miesięcy. Gdy wzięłam go na ręce od razu poczułam, że coś jest nie tak. Poprosiłam by mama odwinęła go z kocyka. Chłopczyk

Spotkanie z rodzinami objętymi programem „Moja Rodzina” 0

Jakiś czas temu mieliśmy pierwsze oficjalne spotkanie wszystkich rodzin objętych programem Moja Rodzina. Spotkanie było bardzo udane, ale nie obyło się bez przygód. Wsie, w których pracujemy znajdują się w odległości 30-50 kilometrów od Kyenjojo. Prowadzi do nich szutrowa droga, pełna dziur, wybojów oraz wypłukanych przez deszcze kamieni. Gdy

Projekt Margret 0

Projekt Moja Rodzina, o którym szczegółowo pisałam wcześniej,właśnie wystartował. Pierwszą rodziną objętą  naszą pomocą jest rodzina Margret Kahunde z wioski Galihuma. Gdy usłyszałam jej historię, byłam naprawdę wstrząśnięta i wiedziałam, że musimy szybko interweniować. Margaret to samotna kobieta, wychowująca pięcioro dzieci. Jej najstarsza córka – Sylvia ma 16 lat

Projekt: Moja Rodzina 0

O genezie naszego projektu pisałam w poście pod tytułem „Skąd tyle dzieci w domach dziecka”. Zachęcam do zapoznania się z nim w celu zrozumienia problemu, którym postanowiliśmy się zająć. Nasze cele: Naszym głównym celem jest powstrzymać panującą ostatnio w Ugandzie epidemię nagminnego wysyłania dzieci do domów dziecka. Wierzymy, że

Skąd tyle dzieci w sierocińcach? 0

Każdego miesiąca w Ugandzie powstają nowe domy dziecka. Napełniają się one i przepełniają dziećmi z prędkością światła. Czy oznacza to, że codziennie tyle z nich zostaje sierotami? Nie… Ponad 60% dzieci przebywających w takich placówkach ma przynajmniej jednego z rodziców, lub innych członków rodziny. Pewnie zastanawiacie się teraz dlaczego

Dom Isaaka i Wiktorii – Sukces! 1

W ostatnim czasie udało się nam zakończyć z sukcesem projekt „Dom dla Isaaka i Wiki”. Dzięki Wam dwie sieroty, Mily – kobieta o wielkim sercu oraz jej córeczka, mają dom! Wybudowaliśmy domek o powierzchni 40m2. Znajduje się tam mały salonik, dwie sypialnie i kuchnia. Na dworze wybudowano ubikację oraz

Felesta odeszła 0

Dzisiaj w nocy odeszła Felesta Tumuhaiwe – moja przyjaciółka i wierna towarzyszka ugandyjskich zmagań. Fele była ze mną od pierwszego dnia mojego pobytu w Ugandzie- zawsze miła, pomocna gotowa by mnie wysłuchać i odpowiedzieć na wszystkie nurtujące mnie pytania. To co ceniłam w niej najbardziej to szczerość i odwaga.

Kartka z Pamiętnika – Kampala 0

Ostatnie kilka dni spędziłam znów w Kampali. Szkoda mi było jechać ponieważ chciałam w te wolne, świąteczne dni, być razem rodziną. Niestety rak nie obchodzi świąt wielkanocnych i w czwartek musieliśmy stawić się z Fele  w Narodowym Instytucie Onkologicznym. Najpierw spotkałam się z lekarzami, uzgodniliśmy plan leczenia, koszty pobytu

Zdrowie Felester 0

Dziś chciałabym napisać kilka słów o Felester. Każdego dnia dostaję od Was pytania dotyczące jej zdrowia. Dziękuję Wam za Wasze zaangażowanie i pomoc. Przepraszam Was również za te kilka tygodni ciszy – obowiązki w domu dziecka, codzienna opieka na Fele oraz kilka innych wyzwań i problemów całkowicie mnie przytłoczyły.

Kartka z dziennika – Uganda, sobota 1

Są takie wieczory, gdy pomimo zmęczenia nachodzą mnie naukowe pytania. Dzisiaj owo pytanie brzmiało: czy można zagiąć czasoprzestrzeń? Odpowiedź nadeszła natychmiast: oczywiście, że można! Dzisiaj zagięłam ją i to nie raz. Dzień rozpoczął się niewinnie. Ola wstała o siódmej rano. Kątem oka zobaczyłam, że trafia w ręce kochającego taty.