Dom Isaaka i Wiktorii – Sukces!

W ostatnim czasie udało się nam zakończyć z sukcesem projekt „Dom dla Isaaka i Wiki”. Dzięki Wam dwie sieroty, Mily – kobieta o wielkim sercu oraz jej córeczka, mają dom! Wybudowaliśmy domek o powierzchni 40m2. Znajduje się tam mały salonik, dwie sypialnie i kuchnia. Na dworze wybudowano ubikację oraz łazienkę. Większa część działki jest ogrodzona dzięki czemu dzieci mają bezpieczny teren do zabawy. Zaraz po przeprowadzce Mili kupiła kury i wybudowała mały kurnik. Zaczęła również sadzić warzywa oraz fasolę. Ogromnie nas to cieszy ponieważ widzimy, że jest naprawdę zaradna i nie polega jedynie na czyjejś pomocy. Może w przyszłości uda się nam dokupić sąsiednią działkę tak by miała więcej miejsca na uprawę słodkich ziemniaków i fasoli.

Na zdjęciach widzicie uroczyste otwarcie domu. W Ugandzie gdy ktoś przeprowadza się do nowego domu, zanim prześpi tam pierwszą noc, musi urządzić małe przyjęcie. Zaprasza kilkoro przyjaciół, czasami pastora oraz członków rodziny i częstuje wszystkich obiadem. Ten pierwszy posiłek w nowym domu jest szczególnie celebrowany. Na stole pojawiają się różne smakołyki oraz gazowane napoje. Nie może zabraknąć mięsa, sosu z orzeszków ziemnych, puddingu z mąki z manioku i mączki z prażonych nasion sorgo oraz owoców. Po posiłku goście modlą się i błogosławią nowy dom oraz jego mieszkańców. Domek Mily jest mały dlatego też zorganizowaliśmy przyjęcie jeszcze przed prawdziwą przeprowadzką. Krzesła i stół pożyczyliśmy z domu dziecka. Mily jest obecnie na etapie meblowania domu. W poprzednim pokoju, który wynajmowała, miała tylko stolik i jednoosobowe łóżko.

Isaaka i Wiktorię widzę kilka razy w tygodniu. Wyglądają na naprawdę szczęśliwe dzieci. Wspaniale się rozwijają, zdrowo rosną i bardzo kochają swoją przybraną mamę. Mili opowiada o nich tak jakby były jej własnymi dziećmi. Wiem, że zrobiliśmy coś naprawdę dobrego. Dzięki temu projektowi daliśmy im szansę na stworzenie kochającej się rodziny. Jeszcze raz ogromnie Wam dziękuje w imieniu Mily i swoim!

Komentarze
  1. Nula |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *